Ponownie egzystujemy w nowym roku, piątym, który mieni się mianem pierwszej połowy, pierwszej dekady, pierwszego wieku w trzecim tysiącleciu. Media, dzięki politykom, niesprzyjającym warunkom pogodowym, bandytom lub zwykłym głupkom, atakują nas negatywnymi informacjami, sprawiając wrażenie końca świata. My jednak nie poddamy się. Będziemy się szczerze rechotać z wszystkiego i wszystkich, nawet z tych, którzy nie potrafią się śmiać z siebie. Oczywiście należy zachować umiar, czyli nie śmiać się z polityków, nie śmiać się z urzędników i wyznawców jakiejkolwiek wiary (niestety wierzący mylą pojęcie krytykowania samych wierzących z krytyką wiary), nie śmiać się z biznesmenów, nie śmiać się z urzędników, nie śmiać się... A wyłamujących się karać zgodnie z recepturą przedstawioną w "Imieniu róży". A teraz z zupełnie innej beczki. W magazynach Modrzewia znajduje się dość duża ilość materiału, który czeka na obróbkę i umieszczenie na stronie. Teraz, kiedy poukładaliśmy sobie życie w nowej rzeczywistości, będę mieć o wiele więcej czasu, który poświęcę na pielęgnację Modrzewia. Na zakończenie informuję, że w tym roku nie będę organizować Zlotu Przyjaciół Monty Pythona. Nie znaczy to, że nie odbędzie się w ogóle. Zawsze ktoś może taką imprezę zorganizować. A tak a propos. Czy w zeszłym roku był zlot? Jeżeli tak,to, jeżeli nie jest to tajemnicą, chciałbym się dowiedzieć co na nim się działo. I tym optymistycznym akcentem zakańczam i kreślę się z poważaniem.
Ireneusz "Dzyń" Nieśmiejący Śmiać Się Siwek
|